Not a member?     Existing members login below:

Prawdziwe Historie (Polish)


Ciocia Jadzia
W kazdym domu daloby sie opowiedziec o trudnym zyciu przynajmniej jednej
osoby. Zwlaszcza jesli zyja w niej osoby starsze, które przetrwaly wojne, biede,
czasem wykluczenie. W mojej rodzinie znalazlabym przynajmniej trzy takie rodzinne
historie. Dwie dotycza bliskich mojej mamy - cioci Jadzi i jej dzieci oraz kuzynki
Irki. Trzecia to historia siostrzenca mojego ojca. Oczywiscie nie wszystkie mozna
„przelac na papier”, bo niektóre zyciowe „zakrety” sa zbyt bolesne, aby je ujawniac,
ale macie racje, ze kazda historia czegos nas uczy. Pomyslalam, ze moja ciocia Jadzia
moglaby nauczyc sily, pracowitosci, pogody ducha i tej niezwyklej wiary w to, ze
kazdy nastepny dzien moze byc lepszy od poprzedniego. Zawsze mi to powtarzala, a
nawet jesli nie mówila, to calym swoim zyciem potwierdzala te teze.
Ciocia Jadzia ma 86 lat. Moze nie uwierzycie, ale od wczesnej wiosny do jesieni
mozna ja spotkac jadaca na rowerze. A jedzie albo na cmentarz, albo na dzialke. Z
domu ma na te dzialke okolo czterech kilometrów, wiec codziennie robi spora
rowerowa trase. Nie zauwazylam, aby trudno jej bylo wsiadac na rower albo zeby sie
na nim przewracala. Widze czasem, jak zatrzymuje sie, by porozmawiac ze
znajomymi. Kiedy tylko mnie zauwaza, zaraz kiwa reka i oczywiscie zaprasza na
pogaduszki.
O zyciu cioci Jadzi moglabym powiedziec, ze bylo ciezkie. Urodzila sie przed
wojna na wsi i byla najstarsza z rodzenstwa. Ich ojciec zostal powolany na front i juz
nie wrócil do domu. Mama sama wychowywala piecioro dzieci. W 1945 roku Jadzia
miala prawie dwadziescia lat. Bieda w domu az piszczala, wiec oczywiscie dzieci
musialy szukac pracy. Jadzia jezdzila po okolicznych wsiach i zarabiala pare zlotych
na tydzien. Albo wracala na noc do domu, albo przesypiala katem u rolników. Moja
mama opowiadala, ze ciocia Jadzia byla sliczna dziewczyna. Niestety, takiej jej nie
pamietam, bo odkad pojawila sie w moim zyciu, zawsze miala spracowane rece,
Remove